Jak wybrać biuro podróży, żeby wrócić z urlopu tylko z miłymi wspomnieniami

W tegoroczne lato ponad 4 miliony Polaków planuje wyjazd wypoczynkowy za granicę, z czego prawie połowa skorzysta z usług biur podróży. W przypadku wakacji krajowych, większość organizowana jest samodzielnie, ale i tu wyspecjalizowane firmy nie mogą narzekać na zainteresowanie ich ofertą[1]. Stąd dla tej szerokiej rzeszy ludzi jedną z najistotniejszych decyzji jaką podejmą przed podróżą, będzie właściwy wybór touroperatora, zapewniający bezpieczny i bezstresowy wyjazd, po którym zostaną jedynie miłe wspomnienia.

Polska branża turystyczna to jedna z najszybciej rozwijających się sektorów krajowej gospodarki, na którą składają się zarówno wyjazdy krajowe, jak i zagraniczne. Szacuje się, że w 2015 roku zatrudnienie w tym sektorze znalazło blisko 700 tys. osób. Ponadto, jej rozwój korzystnie wpływa również na inne sfery życia gospodarczego, jak: transport, rolnictwo czy też budownictwo. W rezultacie generuje niemal 6 procent PKB dla rodzimej gospodarki, a w następnych latach spodziewane jest dalsze umocnienie znaczenia tej branży. Wpływ na to ma przede wszystkim wzrost atrakcyjności naszego kraju wśród gości z zagranicy. Przykładowo, patrząc jedynie na wyniki za marzec, w 2010 roku ich liczba osiągnęła poziom 285,8 tys., w 2016 roku było ich już 419,9 tys., a w 2017 r. 449,1 tys.[2].

Sytuacja w rodzimej turystyce, po chwilowym załamaniu w 2012 roku, zdecydowanie nabrała wiatru w żagle. Powodem tego jest fakt, że touroperatorzy w bardziej racjonalny sposób dokonują rezerwacji u swoich kontrahentów, tj. linii lotniczych czy też hoteli. Dodatkowym czynnikiem jest lepsza sytuacja finansów osobistych Polaków oraz zakładany pozytywny wpływ programu 500+. Potwierdzają to również dane KRD, które są dobrym wskaźnikiem ogólnej sytuacji finansowej przedsiębiorstw – mówi Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej SA.

Z grupy 16 mln Polaków, którzy planują urlop w tym roku, 4,2 mln chce spędzić wakacje poza granicami kraju, z czego niemal połowa z nich skorzysta z usług biur podroży. W ten sposób zamierzają oszczędzić sobie czasu i zmartwień w załatwianiu formalności i organizacji całego wyjazdu. Najpopularniejszym zagranicznym kierunkiem podróży wciąż niezmiennie pozostaje Grecja, na drugim plasuje się Hiszpania, zaraz po niej jest Turcja[3]. Przy planowanych średnio wydatkach na wyjazd wynoszących ok. 3 tys. złotych, tym bardziej warto przed wyborem konkretnej oferty touroperatora poszukać podstawowych informacji o danej firmie.

Jak sprawdzić biuro podróży?

Podstawową weryfikację biura powinno zacząć się od sprawdzenia go w kilku źródłach, które rejestrują informacje o organizatorach turystyki. W Polsce istnieje kilka niezależnych instytucji, do których dostęp ma każdy obywatel. Pierwszym z nich jest Centralna Ewidencja Organizatorów Turystyki i Pośredników Turystycznych (CEOTiPT), prowadzona przez Ministerstwo Sportu i Turystyki. Do ewidencji wpisanych jest ok 4 tys. biur, dzięki czemu każdy jest w stanie sprawdzić czy dany podmiot działa legalnie oraz czy posiada zabezpieczenie finansowe na wypadek bankructwa. Ponadto, dowiedzieć się można również czy prowadzi działalność czy też jest objęte zakazem działalności, jak również czy nie toczy się przeciwko niemu postępowanie o wykreślenie z rejestru. 

Innym sposobem weryfikacji biura podroży, z usług którego chce się skorzystać, jest sprawdzenie czy należy do jednej z kilku izb turystycznych, jak np. Izba Turystyki Rzeczypospolitej Polskiej. Tego typu podmioty bardzo dokładnie weryfikują każdego swojego członka i w razie skarg lub po sygnałach o jakichkolwiek nieprawidłowościach, podmiot ten może zostać wykreślony z listy członków. Wystarczy przypomnieć, że Sky Club ani Alba Tour, biura podróży, które zbankrutowały w 2012 roku nie należały do żadnej z organizacji. Izby turystyczne mają też dobre rozeznanie jeśli chodzi o kondycję finansową niezrzeszonych biur podróży. Informacje o tym czy biuro działa legalnie można również dowiedzieć się dzwoniąc do odpowiedniego urzędu marszałkowskiego. Uzyska się tam informacje do kiedy dana firma posiada ważną gwarancję ubezpieczeniową, bankową lub ubezpieczenie na rzecz klientów.

Przed wyborem biura warto samodzielnie sprawdzić we wszystkich możliwych źródłach dany podmiot. Pamiętajmy przede wszystkim, ze każdy organizator turystyki ma obowiązek przedstawić nam informacje o miejscu pobytu, programie wycieczki czy też zakwaterowaniu. Również cena wyjazdu musi być podana z góry, a możliwość jej zmiany powinna być jasno zaznaczona w umowie. Pozyskanie możliwie wszystkich informacji o touroperatorze oraz wycieczce, na którą chcemy jechać zminimalizuje ryzyko jakichkolwiek komplikacji i pozwoli cieszyć się bezstresowym urlopem w wybranym miejscu – mówi Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów.

Turystyczny Fundusz Gwarancyjny – drugi filar ubezpieczenia          

Po serii bankructw biur podróży w 2012 roku, decydenci postanowili stworzyć instytucję, która będzie stanowić dodatkowe zabezpieczenie na wypadek niewypłacalności organizatorów turystyki lub pośredników. Każdy touroperator ma obowiązek odprowadzać składkę na jego rzecz od każdej sprzedanej wycieczki, czyli od każdego jej uczestnika. Fundusz stanowi zabezpieczenie w przypadku niewypłacalności organizatora. To z jego środków finansuje się powrót do kraju klientów upadłego biura podróży lub zwraca się wpłaty tym, którzy jeszcze nie zdążyli wyjechać na wykupione wczasy. Pamiętać należy również, że fundusz zabezpiecza finansowo klientów krajowych biur podróży, którzy znajdują się w CEOTiPT. Tym bardziej warto sprawdzić czy dany organizator znajduję się w owej ewidencji. Niepokojący jest jednak fakt, że jeszcze w lutym br. co piąte przedsiębiorstwo turystyczne nie wywiązywało się z obowiązku składania w TFG deklaracji o działalności. Grozi za to kara w postaci wykreślenia z rejestru z zakazem prowadzenia działalności na trzy lata.

Jest dobrze, ale nie idealnie

Pomimo dobrej sytuacji w branży jednakże wciąż istnieje znacząca liczba podmiotów, które posiadają problemy z płynnością finansową. Jak wynika z tegorocznego raportu KRD i Izby Turystyki RP nt. polskiej branży turystycznej, obecnie jest 440 takich firm w Polsce. Pomimo spadku o 18 liczby dłużników w porównaniu do roku ubiegłego, to poziom całkowitego zadłużenia wzrósł o około 2 mln zł, do 14,8 mln zł. Również średnie zadłużenie przypadające na jedno przedsiębiorstwo uległo zwiększeniu i obecnie wynosi ono dokładnie 33 641,97 zł[4]. To dowód na to, że kłopoty części biur podróży i agencji turystycznych pogłębiają się.

– Nie ma powodu, aby nie korzystać z usługi biur podróży, trzeba tylko to robić mądrze. Jest wiele podmiotów na tym rynku, które są rzetelne i wiarygodne. I to zarówno małe biura, jak i duże. Wybierając konkretne biuro podróży Polacy najczęściej zasięgają opinii wśród znajomych lub kierują się renomą danej firmy. To dobre podejście, ale warto zwrócić uwagę na dodatkowe elementy, które potwierdzą ich rzetelność. Jednym z nich jest oczywiście certyfikat Rzetelnej Firmy, który poświadcza że jego posiadacz nie jest notowany w KRD jako dłużnik. A należy pamiętać, że prawie wszystkie biura, które ogłosiły upadłość w 2012 roku były notowane w KRD i to na wiele miesięcy wcześniej – mówi Mirosław Sędłak, prezes Rzetelnej Firmy.

[1] Mondialassistance.pl, Ponad 16 mln Polaków wybiera się w tym roku na wakacje, [online: http://www.mondial-assistance.pl/biznes/centrum-prasowe/Aktualnosci/plany_wakacyjne_polakow_assistance_ubezpieczenie_turystyczne.aspx, dostęp: 16.06.2017]

[2] GUS, Turyści zagraniczni i krajowi korzystający z bazy noclegowej i udzielone im noclegi w turystycznych obiektach noclegowych posiadających 10 i więcej miejsc noclegowych, 03.2010, 03.2016, 03.2017 r.

[3] Krajowy Rejestr Długów BIG SA i Izby Turystyki RP, Sytuacja finansowa branży turystycznej przed rozpoczęciem sezonu, kwiecień 2017 r.

[4] Krajowy Rejestr Długów BIG SA i Izba Turystyki RP, Sytuacja finansowa branży turystycznej przed rozpoczęciem sezonu, kwiecień 2017 r.